- On uwielbia dawać mi drogie prezenty, pokazywać się w luksusowych klubach. Czasami chciałabym, żebyśmy poszli na spacer, kupili piwo i orzeszki..
- Harry jest inny prawda ?
- Nawet nie wiem ile ona ma lat.. - wyznałam bliska płaczu.
- 23.. Jak to nie wiesz ?!
- On.. my nie rozmawiamy o takich przyziemnych rzeczach.
- Nawet nie wiesz jaka byłam szczęśliwa kiedy powiedział, że przyjedzie z Tobą.
- Tak umm.. ja dziękuję pani. Nie utrzymuję kontaktów z moją rodziną.
- Nie dziękuj i mów mi mamo. - przyszedł Harry i usiadł jak najbliżej mnie obejmując ramieniem.
- Co zazdrośniku ? - zapytała jego mama obserwując jak oplata mnie swoimi ramionami.
- Nie jestem zazdrosny. - niekontrolowany śmiech uciekł z moich ust i złączył się ze śmiechem Gemmy. Skarcił mnie wzrokiem jak psa. Po zjedzonej kolacji zmywaliśmy wspólnie naczynia.
- Baby ?
- Tak ?
- Idziemy na spacer ?
- Możemy. - ubraliśmy się i wyszliśmy. Jego palce splecione były z moimi.
- Tu kiedyś pracowałem. - wskazał ręką jakąś małą piekarnię. - A tu weźmiemy ślub. - odwrócił mnie i przytulił moje plecy do swojego torsu opierając głowę na ramieniu. Moim oczom ukazał się malutki, drewniany kościółek. Był śliczny.
- Harry..
- Tak ?
- Nie odbierz tego źle, ale..
- Po prostu powiedz. - pocałowałam go długo i namiętnie.
- Kochanie.. czy ty mógłbyś wyluzować ? - jego ciało napięło się pod wpływem irytacji.
- Co masz na myśli Summer ?
- Zapomnij o tym, że masz pieniądze. Po prostu.. zabaw się..
- Chcesz się bawić ? - pokiwałam ochoczo głową - To chodź. - pociągnął mnie biegiem w dół ośnieżonej uliczki.
- Harry co ty robisz ?
- Cicho ! - kupił gorącą czekoladę i wręczył mi kubek napychając swoje usta karmelkami. Prowadził mnie przez jakieś dróżki, aż w końcu moim oczom ukazało się małe jeziorko. Kompletnie zamarznięte.
- Po co tu przyszliśmy ? - wbiegł rozpędzony na taflę jeziora i ślizgał się jak dzieciak.
- No chodź do mnie. - niepewnie ruszyłam w jego stronę obserwując jak przemierza kolejny fragmenty zamarzniętej wody. Zachwiał się i wylądował głową w zaspie.
- Harry ! - ze śmiechem ruszyłam w jego stronę. Złapał mnie w pasie i wpił w moje usta. Dziecięcy uśmiech rozświetlił jego buzię kiedy wytrzepywałam w jego włosów płatki śniegu.
- Dawaj buziola. - nachylił się, ale zaczęłam uciekać przed nim po zamarzniętej tafli. Nasze śmiechy rozbrzmiewały nad polaną cichnąc przez miłosne pocałunki kiedy na chwilę złapał mnie w swoich ramionach. Ganialiśmy się aż opadłam z sił. Powalił mnie na ziemię wciskając głową w śnieg. Śmiał się jak małe dziecko kiedy próbowałam się uwolnić, aż w końcu złapał mnie w talii i położył na swoim ciele.
- Harry. Mój Harry.
- Moja śnieżynka. - wyciągał płatki z moich włosów. Wtuliłam się w jego tors słuchając przyspieszonego bicia serca mojego wybranka.
- Tak bardzo Cie kocham Hazz.
- Ja Ciebie też kocham Summer. - kolejny pocałunek rozgrzał moje ciało. Zakochuję się w nim od nowa. Całe złe emocje odleciały z naszych ciał, wszystkie kłótnie i przykre chwile gdzieś zniknęły. Byliśmy tylko my, my dwoje i nasz własny kawałek kosmosu.
- Wracajmy. Zimno mi.. - dźwignął się na nogi ze mną na rękach i niósł mnie do domu. Nie paliło się światło. Wszyscy muszą już spać. Wzięłam dresy i koszulkę i poszłam do łazienki. Rozebrałam się i delektowałam rozkoszą gorącego prysznica. Poczułam jego zapach, a chwilę później ręce na plecach.
- Kochanie.. jesteś piękna.
- Zamarznięta.
- A tam. Nie marudź. - jego dłonie zjechały w dół moich pleców i spoczęły na moich pośladkach.
- Panie Styles..- upomniałam go mrucząc wprost do jego ucha.
- Pani Styles. - dopadł moich ust. Nie przeszkadzało mi to, że jesteśmy nago. Najważniejsze było, żeby był blisko. Blisko mnie. Odwrócił mnie brutalnie tyłem do siebie.
- Wezmę Cie od tyłu Summer. - warknął nisko. Poczułam jego potężną erekcję przy swoim wejściu. Pisnęłam cicho kiedy zaczął się we mnie wsuwać. Zawsze robiliśmy to w jednej pozycji, a teraz on. Jęknął gardłowo przenosząc dłonie na moje piersi.
- Hazz..
.jpg)
- Tutaj ? - kiwnęłam głową. Masował moje piersi całując szyję. Cały czas drażnił penisem to czułe miejsce. Czułam jak uginają się pode mną nogi przez falę rozkoszy. Jego ręka znalazła się na dole mojego brzucha kiedy pomagał mi utrzymać równowagę. Rozkosz wypełniła cały mój organizm.
- Tak bardzo Cie kocham Baby.
- Ja Ciebie też Hazz...
*** 3 dni później ***
Święta, święta i po świętach. Obudziłam się rano przez niesamowity zapach. Mama coś gotuje.
Harry'ego nie było obok mnie. Założyłam szlafrok i zeszłam na dół w poszukiwaniu Hazzy.
- Hej Gemma.
- Hej. Robię nam omlety.
- Super. Umm.. Gdzie Harry ?
- No jak to gdzie ? Pojechał do Londynu.
świetny czekam na następny !
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCudne *-*
OdpowiedzUsuńI LOVE THIS <3
OdpowiedzUsuńI LOVE YOU <3
BUZIAKI PATKAA
Jestem stałą czytelniczką twojego bloga , mało co komentuje bo mi się nie chce.
OdpowiedzUsuńRozdział jak zawsze boski *_*
Chyba jestem pierwsza ???
Mniejsza z tym xd.
Loffciam ,,BLACK"
Zajebisty , Zajebisty :*
OdpowiedzUsuńLOVE IT LOVE IT ♥♥ NEXT
OdpowiedzUsuń!
Ups.... zostawil Baby....
OdpowiedzUsuńrozdzial zajebisty!!!!!
Zajebisty rozdział! :D
OdpowiedzUsuńCzekam na next :)
Suuper. Pisz szybko błagam
OdpowiedzUsuńSwietnie, pisz jak najszybciej nexta ♥
OdpowiedzUsuńJeny jak ty fajnie piszesz*-*
OdpowiedzUsuńCzekam na następną część ♥♥♥
Jeny jak ty fajnie piszesz*-*
OdpowiedzUsuńCzekam na następną część ♥♥♥
Jeny jak ty fajnie piszesz*-*
OdpowiedzUsuńCzekam na następną część ♥♥♥
Super część!
OdpowiedzUsuńOmomomomomoo :> koooocham to :-). Wiem jestem zboczuszkiem i lubię czytać takie scenki :3 czekam na kolejny rozdział :***
OdpowiedzUsuńOmg!!! swietne jestem ciekawa reakcjii Summer pewnie sie wkurzy i bd chciala wracac do Londynu ,a Gemma jej niepowsztryma i Summ bd miala niezly opieprz od Hazzy .. :c oby sie im tylko niespiepszylo :) swietny rozdzial niemoge sie doczekac nastepnego :)))
OdpowiedzUsuńNic dodać nic ująć.. Podpisuje sie pod tym <3
UsuńWow mam wrazenie ze Harry kiey jest z rodzina jest jakis spokojniejszy :) swietny rozdzial kochana <3 zgadzam sie z kom powyzej:d jak najszybciej next :3
OdpowiedzUsuńBooooooskie ! Ciekawe jak zareaguje Sammer :D
OdpowiedzUsuńCiekawe jak Summer zareaguje :) pisz nexta <333
OdpowiedzUsuńPisz dalej...ploseeeeee...:*
OdpowiedzUsuńA jednak pojechał bez niej :/ Będzie dym :o
OdpowiedzUsuńBędzie awantura :o
OdpowiedzUsuńAle się zdenerwuje <3 Jejku nie mogę się doczekać
OdpowiedzUsuńzakońzzenie najlepsze ^^ harry i tak zrobił co chciał i co planował ;] biedna ta Baby mimo wszystko..
OdpowiedzUsuńann
O dżizas zajebisty!!!! <3 <3 <3 <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńjeden blog mym bogiem a drugi nałogiem <3 <3 <3 <3 <3
ojj, trochę mi szkoda Baby ale on to robi niby dla jej dobra ;)
OdpowiedzUsuńkocham ich ! Najlepszy imagin ever <3 <3 <3
~Miki;**
NEXT PLEAS <3
OdpowiedzUsuńDalej :-) Swietne . :-P
OdpowiedzUsuńnext ! <3. #kocham #cię <3
OdpowiedzUsuńŚwietny ; 3
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a ; D
next <3333333333 supeeeer *.*
OdpowiedzUsuńSummer się wkurwi...
OdpowiedzUsuńIzabela
omg tojest świetne wczoraj natknełam sie na to i sie wciągłam
OdpowiedzUsuńariana
zabiłabym gnoja
OdpowiedzUsuńmyślałam że tego nie zrobi zawiodłam się na nim ;)
bosko <3
OdpowiedzUsuńJejuuuuu Świetny!!;D;*(:*
OdpowiedzUsuńJezuu jaki superancki rozdzial chyba wyczuwam klotnie przez ten jego wyjazd no ale trudno jezu rozdzial zajebisty kckckc
OdpowiedzUsuńycycycycycycycycycycyc :******** Love
OdpowiedzUsuńSuper kochaniutka kocham to opowiadanie :D <3
OdpowiedzUsuńszypgo daj nexda
OdpowiedzUsuńNaudż sie zasat ortograwiii... -..-
UsuńTen komentarz to celowo napisałaś niepoprawne ,prawda? A co do opowiadania to extra! Wiem , że jest szkoła i wgl. Ale jakbyś mogła dodać jak najszybciej nexta, to chyba umrę ze szczęścia. I na silence także!
UsuńAngel
JEZU JAK CZYTAM TWOJE IMAGINY TO SERCE MI SIE ZATRZYMUJE A GDY KOŃCE WALI JAK GŁUPIE. JESTEŚ NIE SAMOWITA, KOCHAM CIĘ NIE MOGE ŻYĆ BEZ TWOICH OPOWIADAĆ. ASDFGHJKL SĄ NAJLEPSZE
OdpowiedzUsuńNext <3 Kocham twoje imaginy ;-)
OdpowiedzUsuńOMG Sum go chyba zabije! <3
OdpowiedzUsuńBędzie dzisaj nowy rozdział ? Bo już nie mogę się doczekać <3333
OdpowiedzUsuńŻyczę weny ;**
Czytałam to już 987y6t543212345678987654321 razy bo czekam na next,życzę weny. JESTEŚ CUDOWNA
OdpowiedzUsuńSuper <3 Pliss pisz szybko ! ;* Summer go chyba zabije za to co zrobił... będzie się działo <3
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY!!!!!jesteś super,kocham cię! :* czekam na naxtaaa
OdpowiedzUsuńodlotowy! Jezu ale zachował się potwornie zostawiając ją u rodziny !
OdpowiedzUsuńzapraszam http://just-cant-let-her-go-no.blogspot.com/
jaciejaciejacie Szacun ! :3
OdpowiedzUsuń