wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 8

- No bo wiesz ja wcale nie chciałabym żebyś mnie.. tak mi się powiedziało.
- Nie kłam Baby. - wyszliśmy na taras. Ale tu ładnie. Jedliśmy w milczeniu. Jaki on śliczny.
- Kiedy mam zacząć pracę.
- Jutro.. Dzisiaj chcę trochę Cie potrenować.
- Czego mnie nauczysz ?
- Będę Cie bił Baby.
- Co ?! Nie ! Ty mnie zabijesz !
- Uspokój się mała ! - zaśmiał się.
- To nie jest śmieszne !
- Nauczę Cie jak się bić. Baby muszę wiedzieć, że dasz radę. Współpracuj ze mną, a będzie Ci łatwiej.
- Nie skrzywdzisz mnie ?
- Chcę Cie chronić Summer, a nie krzywdzić. - wyszczerzyłam zęby w szerokim uśmiechu. Rzucił pytające spojrzenie.
- Powiedzialeś do mnie Summer.
- Nie ciesz się Baby. - dupek.
- Przebrałeś mnie ?
- Ale miałem widoki ! - rzuciłam w niego winogronem, które złapał do buzi i zjadł. Cwaniak.
- Pierwszy i ostatni raz. - znów się ze mnie śmiał.
- Chodź Baby, umyję Cie.
- Umiem się umyć.
- Daj mi trochę przyjemności. Nic Ci nie zrobię. Chcę Cie tylko dotknąć. - och, jaki erotyczny.
- Harry nie.. Nie jestem gotowa na takie coś.
- W łazience masz ręczniki.
- A moje ciuchy ?
- Masz w łazience, kupiłem Ci nowe.
- Nie musisz tego robić ale dziękuję.
- Chodź się przytul. - jego nagi tors pachniał tak cudownie.
- Harry ?
- Hmm ?
- Dlaczego wczoraj się złościłeś kiedy piłam ?
- Nie lubię jak dziewczyna pije, a zwłaszcza kiedy jest ze mną.
- Przepraszam.
- Biegnij pod prysznic Baby. - zrobiłam co mi kazał. Spędziłam kilka minut pod gorącymi strumieniami i wychyliłam głowę w poszukiwaniu ręcznika. Posłał mi szeroki uśmiech i rozłożył ręcznik na szerokość swoich ramion.
- Chodź do mnie Summer.
- Hazz !
- No chodź. - podszedł bliżej.
- Zamknij oczy !
- Baby !
- Zamknij ! - mruknął i zrobił co mu kazałam. Podbiegłam do niego i wpadłam w jego ramiona. Otulił mnie mięciutkim materiałem.
- Daj buzi.
- Idź sobie.
- Baby !
- Harry !
- Daj buzi i sobie pójdę.
- To jest szantaż !
- Jestem przestępcą, wolno mi.
- Wcale nie.
- Buzi. - zamknął oczy i złożył usta w dzióbek.
- Nie będę Cie całować ! - otworzył oczy i wydął dolną wargę w geście smutku.
- Plose.
- Nie.
- A tu ? - wskazał palcem swój policzek. - niech mu będzie. Wspięłam się na palce i przybliżyłam do jego polika ale w ostatniej chwili przekręcił głowę i złączyliśmy się ustami. Odepchnęłam go.
- Dupek. - roześmiał się i wyszedł. Ubrałam się w http://img.szafa.pl/ubrania/1/014365735/1364224947/fajny-zestaw-xd.jpg i wyszłam z łazienki. Ten świr ma dobry gust.
- Gotowa Baby ?
- Tak. - uśmiechnął sie głupkowato.
- Co ?
- Reagujesz na Baby.
- Pierdol się.
- Tylko z Tobą. - roześmiał się. Wyszliśmy z jego domu. Jaki ogromny. Otworzył mi drzwi od strony pasażera i kolejny raz wyciągnął rękę żeby pomóc mi wsiąść, a ja kolejny raz to zignorowałam i wgramoliłam się na siedzenie. Wsiadł na miejsce kierowcy i odpalił silnik. Auto zamruczało cicho. Jechaliśmy w milczeniu przez Londyn. Usłyszałam w radiu moją ulubioną piosenkę.
- Harry dasz głośniej ? Lubię ten kawałek. - wyłączył radio.
- Czemu tak zrobiłeś ?
- Jak ty się buntujesz to ja też.
- O co Ci chodzi ?
- Nie możesz po prostu przyjąć tego pieprzonego gestu ?! Nie możesz przyjąć mojej pomocy kiedy wsiadasz do samochodu ?! Kurwa Summer o co Ci chodzi ?! Jaki ja mam być żeby Ci pasowało ?!
- Harry ja wiem, że się starasz.. Wiem, że chcesz być miły ale ja po prostu nie ufam ludziom. Nikomu.
- Dlaczego ?
- Nie ważne. - jechaliśmy polną drogą.
- Mów.
- Nie.
- Baby.
- Curly. - jego spojrzenie wgniotło mnie w fotel. Zielone tęczówki nasączone agresją.

6 komentarzy:

  1. super czekam na next i tak na marginesie to kocham twój blog <3

    OdpowiedzUsuń
  2. boże kocham twoje opowiadanie jest boskie, jest takie zajebiste , że nie da się go opisać słowami , czekam na kolejny rozdział
    ~Karr ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanie. Nie mogę się oderwać!!!!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy