![]() |
| Darcy <3 |
- Darcy co ja mam zrobić, żebyś się uśmiechała jak wcześniej ? - popatrzyłem w jej zielone oczka.
- Kochaj mnie Tatku..
- Hej mała, przecież Cie kocham ! Najbardziej na świecie. Co ty wymyśliłaś maluchu ?
- Bo cały czas powtarzasz, że chcesz mieć dziecko..
- I dlatego myślisz, że Cie nie kocham ?
- Tak.
- Darcy posłuchaj umm.. Kiedy.. kiedy jest się dorosłym to są w życiu pragnienia. Tak jak .. no zobacz ! Masz lalkę prawda ?
- No mam.
- Kochasz ją ?
- Kocham.
- Ale chcesz mieć następną lalkę, która będzie dla Ciebie tak samo ważna i będziesz ją kochać tak samo jak tą pierwszą ?
- No tak.
- No i mniej więcej tak samo jest z dziećmi.
- Czyli nie przestaniesz mnie kochać jak będziesz miał inne dziecko ?
- Oczywiście, że nie. Chodź. - przytuliłem ją mocno i odstawiłem na ziemię. Maszerowała do samochodu co chwile się do mnie uśmiechając. Wplotłem swoje palce między palce Baby. Posłała mi słaby uśmiech i odwróciła głowę. Niedługo później siedzieliśmy w kawiarni i jedliśmy lody. Dłoń Summer ciągle spoczywała w mojej.
- Tatku.
- Hmm ?
- Chcę pieska.
- A jakbyś miała pieska to jakbyś mu dała na imię ?
- Pieseł.
- Pies Pieseł ?
- Tak.
- Jak przeprowadzimy się do nowego domu to wtedy kupimy pieska dobrze ? Sama wybierzesz.
- Kocham Cie tato.
- Ja Ciebie też malutka. I Ciebie też Baby.
- Ja Was też kocham.
- Wracajmy już. - zapłaciłem rachunek i wróciliśmy do domu. Darcy prawie od razu usnęła zmęczona spacerem i wydarzeniami z całego dnia. Podszedłem powoli do Baby stojącej w kuchni. Oparłem głowę na jej ramieniu i objąłem ją w talii.
- Buziaka bym chciał. - przekręciła leniwie głowę i musnęła moje usta.
- Idę spać Harry. Dobranoc.
- Ej kochanie zaczekaj. - złapałem ją za nadgarstek i przyciągnąłem do siebie. Płakała. - Co jest Summer ?
- Tak cholernie się boję. - wtuliła się w mój tors.
- Nie chcę Ci wciskać syfu Baby, nie będę Ci mówił " wszystko będzie dobrze " i innych pierdół. Ale przysięgam Ci.. na wszystko co chcesz, że nie pozwolę im Cie dotknąć. Ani Ciebie, ani Darcy, ani naszych dzieci. Zapewnię Ci bezpieczeństwo.
- Obiecujesz ?
- Obiecuję. Kocham Cie najbardziej na świecie. - wpiła się w moje usta. Kontynuowałem pocałunek powoli kołysząc się z Baby w moich ramionach. Wziąłem ją na ręce zmuszając, żeby oplotła mnie nogami w talii. Zaniosłem ją do sypialni i ułożyłem w łóżku zajmując miejsce przy jej boku.
*** Oczami Summer ***
*** Kilka dni później ***
Kiedy tylko Harry dowiedział się, że jestem w ciąży nie daje mi spokoju. Łazi za mną krok w krok. Pilnuje mnie. Doprowadza do furii. Nawet nie chodzi już do pracy, wszystko robi w domu.
- Summer co ty tam robisz ? - zajrzał do kuchni, a mnie właśnie trafił szlag.
- Tańczę hula. - ściągnął brwi i usta.
- Co to za odzywki ?
- Daj spokój.
- Kupiliśmy Ci z Darcy arbuza. Witaminki dla mojej dzidzi i dziewczynki.
- Whoww Harry zostań raperem.
- Mama ! - przybiegła do mnie Darcy - Zobacz co Tatuś mi kupił ! - pokazała mi ogromnego pluszaka, którego przytargała za ucho.- Śliczny ! Jak ma na imię ?
- Liam. Jak wujek.
- Kochana jesteś. - wzięła pluszaka i pobiegła do salonu. Harry stał ze skrzyżowanymi rękami i patrzył na mnie z przymrużonymi oczami.
- Nie wzięłaś witamin.
- Zapomniałam.
- Masz aż tyle rzeczy na głowie, że nie potrafisz zadbać o to żeby wziąć te cholerne tabletki ?!
- Nie krzycz na mnie.
- To zacznij zachowywać się jak dorosła ! - odepchnęłam go i pobiegłam do sypialni.
- Otwórz drzwi. - uspokoił się, ale nie mam ochoty na niego patrzeć. - Summer proszę otwórz drzwi.
- Nie.
- Otwórz bo je wywarze i zleje Cie jak tylko tam wejdę.
- Gówno mi zrobisz.
- Nie prowokuj mnie.
- Daj mi spokój. - uderzył w drzwi z całej siły i usłyszałam jak odchodzi. Mam dość.






